wtorek, 27 luty, 2024
Strona główna E100

Udostępnij artykuł

26 styczeń 2023 r.
Euzebiusz Jasinski

Euzebiusz Jasinski

Jaki będzie rok 2023 dla branży transportowej?

Początek roku to zawsze okres zderzania roku poprzedniego z oczekiwaniami nowego roku. W oparciu o to, co wydarzyło się, różnego rodzaju analitycy próbują antycypować co wydarzy się w niedalekiej przyszłości. Zawodowo, finansowo, gospodarczo… Jak sytuacja w skali makro wpłynie na biznesy i życie w skali mikro.

Patrzymy na świat wychodzący z pandemii, ale uwikłany, poprzez geopolitykę, w brutalną napaść Rosji na Ukrainę. To nie pozostaje bez wpływu na czynniki makro. Rok 2023 to będzie rok niepokojów społecznych wywołanych przez rosnące koszty życia, ale też zawirowania w gospodarce światowej. A z czym będzie się mierzyć branża transportowa? Jakie problemy widać? Czy będziemy w stanie, jako środowisko, zmierzyć się z tymi wyzwaniami?

Kryzys energetyczny

Mamy, póki co, w Europie szczęście. Łagodny początek zimy spowodował znacznie mniejszy poziom zużycia gazu. To przełożyło się na spadki cen na giełdach. Nie znaczy to jednak wcale, że ceny gazu nie są wysokie – można tylko powiedzieć, że łagodna zima nie powoduje wyłączania prądu w firmach. W transporcie najbardziej dotknięte kryzysem energetycznym są właśnie firmy, których floty napędzane były LNG (w Polsce marcowa cena LNG z ok. 8 zł skoczyła do 20 zł we wrześniu). W paliwach ropopochodnych po szoku cenowym spowodowanym wybuchem wojny i skokowym wzroście cen na stacjach paliw sytuacja wydaje się stabilizować. Niestety, stabilizuje się na poziomie znacznie wyższym niż to było przed rozpoczęciem wojny w Ukrainie. Ten wzrost cen paliw miał zdecydowanie największy wpływ na branżę transportową. Problem ten widoczny szczególnie w Polsce – nigdzie w Europie ceny diesla nie zmieniały się tak dynamicznie i niekorzystnie jak u nas. Branża transportowa widzi światełko w tunelu: zmieniają się kierunki i łańcuchy dostaw paliw.

Kierowca ciężarówki poszukiwany

Po wybuchu wojny w Ukrainie problem z dostępnością kierowców jeszcze się nasilił – oczywistym powodem był powrót obywateli ukraińskich do kraju, aby bronić swojej ojczyzny. Jeśli dodamy do tego postępujący z roku na rok wzrost średniego wieku kierowców i coraz mniejsze zainteresowanie tym zawodem wśród młodych, nie dziwi brak ok. 150 000 kierowców w samej tylko Polsce (w skali Europy jest to brak ponad 400 000 kierowców). Problem ten będzie narastał również w 2023 roku – również z powodu kosztów i czasu uzyskania koniecznych uprawnień przez nowych kierowców. Wiele firm przewozowych, ale tych największych z zorganizowanym zapleczem biurowym, prawnym i socjalnym rozpoczęło procedury pozyskania kierowców spoza Unii Europejskiej – trzeba jednak wiedzieć, że wyrobienie odpowiednich uprawnień i wypełnienie wymogów formalnych jest dość skomplikowane i czasochłonne. Trwają rozmowy branżowe między administracją rządową a związkiem pracodawców Transport i Logistyka Polska, które mają przyspieszyć zmiany i ułatwić zatrudnianie kierowców spoza UE.

Regulacje prawne

Branża transportowa z dość dużym niepokojem przygląda się polityce klimatycznej forsowanej przez organy UE. Uzgodniony zakaz produkcji w Europie samochodów osobowych i dostawczych innych niż zeroemisyjne (w przyjętym tekście, który stanowi stanowisko Parlamentu UE do negocjacji z państwami członkowskimi, europosłowie popierają propozycję Komisji, aby do 2035 r. osiągnąć zeroemisyjną mobilność na drogach) oznacza wiele zmian np. zasadniczo mniejszy popyt na usługi transportowe. Jedno jest pewne: transformacja transportu będzie wymagała i czasu i środków finansowych, a pewnie i zmian w modelu pracy firm transportowych.

Banners block

W Polsce zmienia się Kodeks Pracy, a zmiany wywołane są unijną dyrektywą dotyczącą przewidywalnych i przejrzystych warunków pracy na terenie Unii Europejskiej. Zmiany w Kodeksie Pracy są niewątpliwie korzystne dla pracownika i wzmacniają pozycję pracownika względem pracodawcy. Dotyczą m.in.: urlopów opiekuńczych i wychowawczych, dodatkowych przerw w pracy czy elastycznego czasu pracy w związku z opieką nad dzieckiem. Przewoźnicy odczytują z kolei te zmiany raczej niekorzystnie uważając, że nowe przepisy skomplikują organizację pracy i zasadniczo podniosą jej koszty.

Czego polska branża transportowa oczekiwałaby od administracji rządowej? Przede wszystkim, aby ta traktowała ją jak podmiot i partnera w rozmowach, a nie tylko jako płatnika podatków. Postulaty i problemy polskiego środowiska transportowego są dość klarowne i łatwo je sformułować:

  • Czasochłonne i przeciągające się w czasie procedury z uzyskiwaniem wszelkich zezwoleń i dokumentów niezbędnych do wykonywania transportu drogowego
  • Brak efektywnego systemu szkolenia zawodowych kierowców – co jest szczególnie dokuczliwe w chronicznym niedoborze kierowców.
  • Nie ma wsparcia przedsiębiorstw inwestujących w wymianę taboru, zwłaszcza jeśli firmy chciałyby wymienić tabor na bardziej nowoczesny, ekologiczny.
  • Problemy administracyjne i niedostosowanie prawa jeśli chodzi o zatrudniania pracowników spoza UE
  • Bariery związane z wprowadzaniem do ruchu pojazdów wymagających odstępstw od warunków technicznych (przeznaczonych do specjalistycznego transportu). I Unia Europejska i rozwiązania w Polsce blokują np. wdrożenie pojazdów tzw. LHV oraz tzw. pociągów drogowych.

Inflacja… Stagflacja….Recesja

Wymieniane i odmieniane przez przypadki również przez branżę transportową 3 złowieszcze objawy dekoniunktury gospodarczej: inflacja, stagflacja i recesja kładą się cieniem na całej gospodarce. Inflacja już jest. Walczymy o to, żeby uniknąć pozostałych dwóch. Konkretne sektory gospodarki to zespół naczyń połączonych, np. koszty kredytów i wzrost stóp procentowych odbiły się mocno na budowlance, która wstrzymała zamówienia na stal i pokrycia dachowe. Mniejsze ilości oddawanych mieszkań wprost przekładają się na mniejsze zamówienia w fabrykach ceramiki, mebli, itp., itd. Oczywiste jest, że w związku ze spadkiem produkcji zmniejszy się również popyt na usługi transportowe. Zaskakująco dobrze trzymają się takie gałęzie gospodarki jak FMCG czy branża farmaceutyczna – okazują się być najmniej wrażliwe na skokowe zmiany w gospodarce.

Co za zakrętem?

Zarówno transport krajowy jak i międzynarodowy czekają wyzwania w tym trudnym czasie. Jak wejść w zakręty gospodarcze? A jeszcze ważniejsze jak z tych zakrętów wyjść - to wydaje się najważniejszą kwestią 2023, a zapewne i kolejnych lat. Czy szansą i kierunkiem przyszłości w transporcie jest transport intermodalny, który funkcjonuje sprawnie w Europie Zachodniej? Uzasadnieniem dla tego typu są na pewno kwestie ekonomiczne – przede wszystkim niedobór kierowców. Alternatywne środki transportu kompensują niedostatki transportu drogowego i w tym wymiarze kierowcy byliby odpowiedzialni tylko za końcowy odcinek transportu. W Polsce wyraźnym hamulcem rozwoju transportu intermodalnego są braki w infrastrukturze kolejowej.

Dalej będziemy obserwowali postępujące skracanie się łańcuchów dostaw – przez różnego rodzaje przestoje w branży logistycznej firmy przenoszą się do Europy z kierunków wschodnich i dalekowschodnich (wojna i pandemia). Rynek staje się coraz bardziej wymagający – klienci firm transportowych oczekują jak największej kompleksowości usług – coraz modniejsza staje się tzw. zwinność łańcucha dostaw – klienci oczekują, że firmy transportowe będą szybko dopasowywać się do zmiennych warunków rynkowych. Częścią tej zwinności firm transportowych będzie, naszym zdaniem, gotowość do optymalizacji pracy. Rozumiemy przez to otwartość firm transportowych na rozwiązania cyfrowe pomocne np. w: planowaniu tras, ograniczeniu pustych przebiegów.

Jedno jest pewne: w 2023 roku czeka nas w transporcie odcinek pełen zakrętów.

Banners block

Udostępnij

Inne artykuły

9 maj 2022 r.

Wynajem ciężarówek. Ile kosztuje, dla kogo jest i czy się opłaca?

Zakup pojazdu ciężarowego to ogromny wydatek, nawet dla dużych przedsiębiorstw transportowych. Same, nowe ciągniki siodłowe kosztują najczęściej powyżej kilkuset tysięcy złotych (w zależności od zastosowania, marki i możliwości). Jeżeli dodamy do tego zabudowę, to cena jeszcze wzrasta. Niektóre firmy transportowe korzystają z finansowania zakupu leasingiem, a jeszcze innego rodzaju alternatywą w tym przypadku jest wynajem tirów i ciężarówek. Kto powinien korzystać z takiej usługi? Jakie są jej zalety?

Popularne artykuły