Klub Pomocy „VIKTOR” to Twoje profesjonalne wsparcie podczas kursu

Niekomercyjna organizacja świadcząca niezwłoczną i wykwalifikowaną pomoc klientom Е100 w nagłych sytuacjach na drodze

Pomoc drogowa 24/7

+48 798 799 099 (PL) Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. www.klubpomoc.com

Zalety

15

lat pomyślnej działalności

10 000+

wyremontowanych samochodów

20 000+

zrealizowanych wniosków klientów

Szybko

Czas przybycia specjalisty Klubu – od 30 minut do 5 godzin w zależności od odległości, w której znajduje się kierowca

Oszczędnie

Koszty likwidacji sytuacji nadzwyczajnej – po optymalnej cenie w regionie

Łatwo

Nie trzeba o nic się martwić – rozwiązanie problemu Klub bierze w pełni na siebie

Dla każdego klienta Е100 jeden wniosek bezpłatnie

Pomoc operacyjna na terytorium 9 państw Europy i WNP

Polska
Rosja
Litwa
Łotwa
Białoruś
Ukraina
Estonia
Słowacja
Kazachstan

Likwidacja skutków awarii

Pomoc w ewakuacji samochodu, przeładunku towaru, reprezentowaniu przewoźnika przed organami ściagania

Organizacja remontu dowolnego stopnia trudności

Szybka dostawa części zamiennych i możliwość remontu w drodze

Poszukiwanie zagonionych kierowców

Poszukiwanie kierowców, samochodów, ładunków lub dokumentów

Sporządzanie i dostarczanie dokumentów

Terminowa dostawa dokumentów kierowcy podczas kursu. Sporządzanie brakujących dokumentów w lokalnych urzędach.

Pomoc dla kierowcy

Poszukiwanie kwater dla kierowców jeżdżących w długie trasy, organizacja tankowania, opłata mandatów i innych należności

Konsultacje prawnicze

Fachowa pomoc prawna ze strony prawnika Klubu

Jak to działa

1

Zamówienie usługi przez całodobową linię wsparcia Klubu

2

Wyjazd specjalistów Klubu do kierowcy i ocena faktycznego kosztu pracy

3

Po potwierdzeniu przez klienta kosztu pracy pracownicy przystępują do usunięcia awarii

4

Płatność dokonywana jest po udzieleniu pomocy na podstawie jednego rachunku

Prawdzie historie pomocy
Na obwodnicy moskiewskiej potrzebna była niezwłoczna pomoc dla klienta z Łotwy: w naczepie jego samochodu zepsuły się hamulce. Na szczęście, kierowca zdążył zareagować na czas i zatrzymać samochód, jednak nie mógł kontynuować jazdy bez remontu. Na pomoc kierowcy TIR-a przyjechał pracownik Klubu wraz z mechanikiem. Na miejscu przeprowadzili diagnostykę i znaleźli usterkę. Pracownik Klubu pojechał i kupił potrzebną część, którą wymieniono na miejscu. Już po czterech godzinach samochód kontynuował jazdę.
W Smoleńsku policja transportowa zatrzymała polskiego kierowcę TIR-a. Podczas kontroli okazało się, że dwa miesiące wcześniej upłynął okres ważności gaśnicy. Ponieważ kierowca przewoził chemię gospodarczą, takie niedopatrzenie groziło mandatem na kwotę kilku tysięcy euro. Na wniosek kierowcy polskiej firmy na miejsce przyjechał pracownik Klubu. Dzięki jego rozsądnym działaniom udało się uniknąć wysokiej kary.
Do Klubu zwrócił się rosyjski przewoźnik z Kaliningradu. Jego samochód jechał w kierunku Wrocławia, ale w odległości 70 km od miasta wjechał do rowu i przewrócił się na bok. Według kierowcy przyczyną awarii było pęknięcie dwóch kół bezpośrednio podczas jazdy. Pracownik Klubu odszukał kierowcę i jego ciężarówkę, zorganizował przeładunek i pomógł rozwiązać problemy z dokumentami. Nieco później podjechał inny kierowca tej samej firmy transportowej i zabrał ładunek.
Do Klubu zwrócił się przewoźnik ładunku z Polski i poprosił, aby odszukać kierowcę, który równocześnie był kierownikiem firmy. Alarm podniósł jego syn, który od kilku dni nie mógł dodzwonić się do swojego ojca. Za każdym razem, kiedy wybierał on polski numer, telefon odbierali nieznani ludzie. Przy tym nawigacja pokazywała, że samochód jedzie nadal po trasie. Tę sytuację pomógł rozwiązać pracownik Klubu, który pojechał na granicę białorusko-litewską – miejsce przypuszczalnej lokalizacji samochodu. Pracownicy urzędu celnego potwierdzili, że podobny samochód ciężarowy niedawno wjechał na Litwę. Na szczęście, kierownik firmy okazał się cały i zdrów. Okazało się, że mężczyźnie po prostu skradziono telefon, a on tego nie zauważył.