czwartek, 18 lipiec, 2024
27 wrzesień 2023 r.

Jak poprawić płynność finansową w firmie transportowej? Wywiad z kierownikiem działu ryzyka w E100 Faktoring

Mówi się, że w transporcie nastały obecnie ciężkie czasy. Ilości problemów z jakimi borykają się przedsiębiorcy nie da się wymienić na palcach jednej ręki. Pogłębiający się brak kierowców, kolejne zapisy z Pakietu mobilności, zawirowania na rynku paliw, malejące opłaty za fracht, zamknięcie rynku wschodniego... to wszystko bardzo mocno wpływa na funkcjonowanie przewoźników na polskim i międzynarodowym rynku transportowym. Bardzo mocno wpływa też na rentowność przedsiębiorstw.

Z analizy przeprowadzonej przez firmę Dun&Bradstreet wynika, że już 60% firm zajmujących się przewozem towarów określa swoją kondycję finansową jako słabą, a 8% jako bardzo słabą. Czy rzeczywiście sytuacja przewoźników jest aż tak trudna? Co można zrobić, aby ją poprawić? I czy w ogóle ta branża może być rentowna? Zapytaliśmy o to Jakuba Sawickiego, kierownika działu ryzyka i operacji faktoringowych w E100 Faktoring.

Jakub, zajmujesz się na co dzień oceną ryzyka potencjalnych Klientów E100 Faktoring. Czy faktycznie zauważyłeś, że płynność finansowa przewoźników spada? A może zawsze był to słaby punkt w tej branży?

Jakub Sawicki: W transporcie zawsze był problem z płynnością finansową, to nie jest żaden nowy fenomen. Wynika to po prostu ze specyfiki branży.

Wyobraźmy sobie, że przedsiębiorstwo codziennie wykonuje przewozy na trasie Warszawa - Kraków za kwotę 1 tys. euro. Za każdy kurs wystawia fakturę na tę kwotę. Teoretycznie, po miesiącu pracy przewoźnik wykazał wysoki przychód ze swojej pracy – na koncie powinien mieć 30 tys. euro. Tyle tylko, że to pieniądze zamrożone w należnościach krótkoterminowych i spłyną na konto dopiero za około dwa miesiące. Zanim Klient otrzyma przelew na konto, będzie musiał dwa razy zapłacić podatki i ZUS, dwa razy wypłacić wynagrodzenia pracownikom, dwa razy zapłacić raty za leasing. Do tego dochodzą oczywiście stałe koszty, paliwo, opłaty drogowe, wymiany opon, wizyty w warsztacie. Wszystko, co jest niezbędne do prowadzenia działalności, plus koszty nadzwyczajne, których nie da się przewidzieć.

Branża transportowa jest niezwykle KOSZTOCHŁONNA. W połączeniu z ciągle wydłużającymi się terminami płatności faktur, nietrudno tutaj stracić płynność finansową, która może prowadzić do niewypłacalności, a nawet upadłości podmiotów.

Jak to jest z tymi terminami płatności? Dlaczego one ciągle się wydłużają? Czy naprawdę 60 dni to już dziś standard?

Niestety, większość faktur, które dostajemy od Klientów ma właśnie taki termin płatności. Mało tego, realnie trzeba doliczyć do nich jeszcze około 7 dni. Czyli przewoźnik czeka ponad 2 miesiące, żeby otrzymać zapłatę za wykonaną usługę. Te dodatkowe dni wynikają z tego, że praktycznie wszystkie spedycje mają w zleceniu transportowym zapis, że przeleją środki dopiero po otrzymaniu oryginału dokumentów od kierowców (list przewozowy, CMR, oryginał faktury, wyciągi z chłodni, itd.).  Nawet jeśli kierowca skanuje dokumenty i wysyła mailem, to zebranie i przekazanie kompletu do spedycji zajmuje zwykle kilka dni. 

Trzeba podkreślić jeszcze jeden fakt – niewielu kontrahentów opłaca faktury w terminie. Z tych 2 miesięcy często robi się dwa i pół, nawet trzy. Zwłaszcza w stosunku do małych przewoźników dyscyplina płatnicza spedycji wypada bardzo blado. 

I to właśnie mali przewoźnicy najczęściej pytają się o faktoring? Czy również większe podmioty dofinansowują się w taki sposób?

Nie ma na to reguły. Tak naprawdę każde przedsiębiorstwo, które potrzebuje stałego dopływu kapitału może wspierać się faktoringiem. Z mojej perspektywy, ważniejszym czynnikiem jest to, żeby faktor znał dobrze specyfikę danej branży niż to, czy specjalizuje się w obsłudze małych lub dużych Klientów.

Banners block

Czy to znaczy, że faktoring dla firm transportowych różni się czymś od faktoringu dla firmy z sektora handlowego czy produkcyjnego?

Na pewno branża transportowa ma specyficzne potrzeby, które trzeba uwzględnić analizując profil Klienta pod kątem ryzyka. Ponieważ jesteśmy częścią holdingu, który świadczy usługi dla transportu, to znamy ten rynek jak własną kieszeń. Przykładowo, przychodzi do nas Klient, który ma niewielkie zaległości w ZUS-ie i w urzędzie skarbowym – co zdarza się niezwykle często. W wielu instytucjach bankowych nie przejdzie już pozytywnej weryfikacji. Banki i duże podmioty faktoringowe często podchodzą do sprawy zero-jedynkowo, z uwagi na traktowanie transportu jako sektora o podwyższonym ryzyku. Dodatkowo, jakiekolwiek wpisy w KRD skreślają przedsiębiorcę z tego typu finansowania.

W E100 Faktoring jesteśmy bardziej elastyczni i pomagamy naszym Klientom wyjść z tego typu problemów. Przykładowo, jeśli widzimy, że spółka ma solidny kapitał trwały i współpracuje z mającą dobre opinie spedycją, to dostrzegamy potencjał tego typu transakcji w perspektywie długoterminowej.

Inny przykład: w naszej historii zdarzały się sytuacje, w których pomagaliśmy Klientowi, gdy miał chwilowe, większe zapotrzebowanie na gotówkę. Był to na przykład wykup pojazdu z leasingu albo koszty zdarzeń nadzwyczajnych, związanych chociażby z awarią pojazdu w trasie.

Zawsze patrzymy na kontekst danej sytuacji, nie tylko na liczby. Jak dotąd, takie podejście nas nie zawiodło. Przedsiębiorca, który dostał wsparcie finansowe będąc w trudnej sytuacji, staje się bardzo lojalnym Klientem. 

W kwestii elastyczności - warto powiedzieć o ciekawej, moim zdaniem, opcji przelewu bezpośrednio na kartę paliwową. Wygląda to tak, że Klient, który, poza faktoringiem, korzysta też z naszych kart paliwowych (a zdarza się to często), zamiast przelewu środków na konto, otrzymuje od nas wpłatę w postaci zasilenia karty paliwowej. Kwota jest oczywiście ta sama. Chodzi o uproszczenie życia Klientowi. Zamiast przelewać środki z jednego konta na drugie, Klient od razu ma zasiloną i gotową do tankowania kartę flotową.

Ta opcja jest dostępna również przy kartach z limitem kredytowym. Wtedy po prostu spłacamy fakturę wystawioną przez inną spójkę należącą do holdingu. Dzięki temu, Klient nie trafia do tak zwanego “stopu”. Czyli po prostu może cały czas aktywnie korzystać z karty i z nią tankować.

Wspomniałeś o upraszczaniu życia Klienta. Czy poza oczywistą kwestią, czyli poprawą płynności finansowej, faktoring w czymś jeszcze może pomóc przewoźnikowi?

Patrząc na obecne, dwucyfrowe wskaźniki inflacji, na pewno możemy powiedzieć, że faktoring pomaga ograniczyć jej negatywne skutki. Wartość pieniędzy bardzo szybko teraz maleje. Przykładowo: 10 tys. euro dziś, to nie to samo co 10 tys. euro za 2 miesiące. Im szybciej dostaniesz gotówkę “do ręki”, tym lepiej.

Druga sprawa - oszczędność czasu na kwestiach administracyjnych. Po naszej stronie jest wysyłanie przypomnień o płatnościach, monitów, księgowanie faktur. Klient ma porządek i większą przejrzystość w papierach.

Kolejna rzecz - W E100 Faktoring nie opieramy się na stawkach WIBOR. Mamy stałe, miesięczne oprocentowanie od finansowanego kapitału. Klient bardzo łatwo może policzyć, ile realnie będzie go kosztował faktoring, niezależnie od zawirowań na rynkach finansowych, czy zmianach stóp procentowych.

Z rozmów z Klientami wyłania się natomiast jeszcze inny aspekt. Dla nich najważniejsze jest to, że dostają gotówkę od razu. Nasi Klienci praktycznie codziennie wysyłają nam faktury i codziennie dostają od nas przelew. Nie czekają na pieniądze. Nie słyszą “jutro”, “za tydzień”, “za miesiąc”. Ta pewność, że będą mieli z czego zapłacić kierowcom, czy zatankować ciężarówki, jest dla nich kluczowa. Klienci mogą się skoncentrować na prowadzeniu swojej działalności, a my czuwamy nad ich płynnością finansową.

Udostępnij

Inne artykuły

9 maj 2022 r.

Wynajem ciężarówek. Ile kosztuje, dla kogo jest i czy się opłaca?

Zakup pojazdu ciężarowego to ogromny wydatek, nawet dla dużych przedsiębiorstw transportowych. Same, nowe ciągniki siodłowe kosztują najczęściej powyżej kilkuset tysięcy złotych (w zależności od zastosowania, marki i możliwości). Jeżeli dodamy do tego zabudowę, to cena jeszcze wzrasta. Niektóre firmy transportowe korzystają z finansowania zakupu leasingiem, a jeszcze innego rodzaju alternatywą w tym przypadku jest wynajem tirów i ciężarówek. Kto powinien korzystać z takiej usługi? Jakie są jej zalety?

Popularne artykuły