czwartek, 22 października, 2020
Strona główna E100

Udostępnij artykuł

22 września 2020 r.

Przewoźnicy obawiają się przyszłorocznych kar za ViaToll

Już druga połowa przyszłego, to okres w którym zacznie obowiązywać nowy system poboru myta. Za jego przygotowanie odpowiada Krajowa Administracja Skarbowa na mocy znowelizowanej ustawy o drogach publicznych.

Jak zapewnia Ministerstwo Finansów prace nad systemem Departamentem Poboru Opłat Drogowych są zaawansowane, ale przewoźnicy nie wydają się zadowoleni. Jan Buczek, prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych jest zdania, że system przerzuci koszty i ryzyko funkcjonowania na użytkowników. Ministerstwo Finansów uspokaja, że „nie planuje zmian w otwartym modelu urządzeń dostępowych. Przewoźnik będzie mógł kupić/wydzierżawić zarówno urządzenie OBU jak i zewnętrzny system lokalizacyjny (ZSL), lub po prostu skorzystać a aplikacji w smartfonie. Ministerstwo Finansów zwraca też uwagę, że większość poruszających się już po drogach ciężarówek posiada już moduł GPS.

Dostarczenie urządzeń przez Skarb Państwa byłoby zdaniem urzędników kosztowne i do tego mogłoby nie spełniać swojej funkcji, ponieważ potrzeby każdego z przewoźników są inne. Przedsiębiorca powinien mieć możliwość samodzielnego wyboru urządzenia i dostosowania go do prowadzonych przez siebie usług.

ZMPD wyraziło też wątpliwości dotyczące 15-minutowego czasu na reakcje w przypadku braku sygnału i płatności. Zdaniem Ministerstwa Finansów jest to jednak okres „optymalny dla szczelności i skuteczności systemu poboru opłat oraz pozwala na opuszczenie drogi płatnej przez pojazd”. Dane geolokalizacyjne są wykorzystywane do pobrania opłaty więc dłuższy okres nie ma być możliwa. Porównanie przewoźników do rozwiązań systemu SENT, gdzie przerwa może trwać nawet godzinę, jest zdaniem resortu nietrafne i niemożliwe do zastosowania.

Obawy wzbudza też wymóg pobrania numeru VIN pojazdu. Ten 17-znakowy kod ma być wymagany w celu przyszłej integracji z Centralną Ewidencją Pojazdów ale na pewno w jego wypełnianiu pojawią się błędy tak jak ma to obecnie miejsce w przypadku numerów rejestracyjnych, które dodatkowo są też o wiele krótsze. Kierowcy będą musieli pamiętać też o poprawnym wpisaniu numeru rejestracyjnego naczepy, błąd w jego zakresie może kosztować 500zł.

Jeśli potrzebujesz więcej informacji na temat opłat drogowych w Polsce lub poszukujesz odpowiedniego urządzenia pokładowego koniecznie odwiedź naszą podstronę poświęconą tej tematyce TUTAJ.

Źródło: logistyka.rp.pl

Udostępnij

Inne artykuły

Popularne artykuły