sobota, 1 października, 2022
Strona główna E100

Udostępnij artykuł

23 listopada 2021 r.

Nowy Ład w transporcie, technologiczny projekt dla branży i zmiany w europejskiej gospodarce transportowej – co słychać w TSL?


Okazuje się, że prezentowany w Polsce Nowy Ład będzie dość znacznie wpływał również na transport. Postaramy się sprawdzić w jaki sposób. Przeanalizujemy także technologiczne pomysły dotyczące rozwoju branży TSL oraz zmiany w europejskim sektorze podyktowane Brexitem. Zapraszamy do lektury!
Zacznijmy od Polskiego Ładu. To rządowy program, który ma wpłynąć na spore zmiany w kwestii rozliczeń gospodarczych, a jego głównymi częściami są zmiana progu podatkowego (do ponad 130 tysięcy), ulgi dla przedsiębiorców i osób pracujących, ale także zniesienie możliwości odliczenia składki ZUS od podatku. W jaki sposób wpływa to na transport?

Polski Ład i TSL – na co musimy zwrócić uwagę?

Przede wszystkim analitycy zwracają uwagę na większe obciążenie sektora transportowego. Przedsiębiorcy muszą przygotować się na wzrost podatku oscylujący w granicach 8 procent. Skąd wynikają takie dane? Przede wszystkim brak odpisania składek zdrowotnych od miesięcznego rozliczenia mocno obciąży budżet firm – zarówno tych małych, jednoosobowych działalności transportowych, jak i większych przedsiębiorców.
Również pracownicy musza liczyć się z pewnymi obciążeniami. Eksperci, którzy analizują planowane zmiany podkreślają, że niektórzy pracownicy (którzy są np. lepiej nagradzani) stracą aż 150 złotych miesięcznie. Nie ma niestety na ten moment pozytywnych stron dotyczących Polskiego Ładu dla transportu. Według analityków, może być to wielki problem.
Firmy transportowe będą bowiem w 2022 roku mocno obciążone innym „nowym ładem” czyli Pakietem Mobilności. Obydwa aspekty w połączeniu ze sobą uderzą z pewnością w polskich przedsiębiorców transportowych znacznie.
Czy istnieje więc jakiś sposób na pomoc? Na pewno duża tu rola rządzących, którzy powinni przeanalizować wszystkie skutki obciążeń branży. Przy rosnącej inflacji i cenach paliw, brak płynnego transportu może uderzyć nie tylko w same firmy TSL, ale również w odbiorców ich usług, a na końcu – konsumentów. Tu możemy spodziewać się z pewnością znacznych zmian i co za tym idzie utrudnień.

Technologia w sukurs transportowi!

Nie oznacza to jednak, że przedsiębiorcy nie mogą oczekiwać zmian pozytywnych. Taką na pewno ma szansę stać się Polski Cyfrowy Operator Logistyczny. Czym jest ten projekt i przez kogo został zaaranżowany? PCOL to publiczny system, którego celem jest ułatwienie wszelkich procedur TSL, a także działanie na rzecz bezpieczeństwa i komfortu przedsiębiorców z sektora transportowego.
Na ten moment projekt jest w fazie opracowywania. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju i Giełda Papierów Wartościowych podpisały umowę oszacowaną na kwotę 9 304 459,85 złotych (cały koszt badań nad projektem), z czego NCBiR pokryje wydatki w wysokości 5 400 511,49 złotych. Na czym polegać będzie system?
Działający pod zespołem Synergia (zespół ten podlega pod Ministerstwo Aktywów Państwowych) PCOL to szeroka platforma operowania transportem. Jej zakres polega między innymi na określaniu i zarządzaniu sztuczną inteligencją. Poza tym użytkownicy mogą zwiększyć swoją wiedzę, umiejętności i możliwości w teorii grafów, telemetrii (o której niejednokrotnie wspominaliśmy), analityce Big Data czy innych, innowacyjnych technik prowadzących do optymalizacji transportu.
Na końcu PCOL ma zoptymalizować przejeżdżane trasy, ułatwić kontrolę ładunków i wypełnianie obowiązków biurokratycznych. Będzie narzędziem dla logistyków, spedytorów, a także przewoźników różnych wielkości. Według założeń, intensywnie wpłynie na cyfryzację i automatyzację wszystkich procesów, które pojawiają się w trakcie opracowywania przewozu.
W tworzenie PCOL zaangażowanych ma być wiele kluczowych dla polskiej gospodarki spółek państwowych. Poza Giełdą Papierów Wartościowych oraz Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, chęć współdziałania przy projekcie zadeklarowały także LOTOS, Jastrzębska Spółka Węglowa, Polska Grupa Zbrojeniowa, Grupa Azoty, PKP, Totalizator Sportowy, Enea, Gas Trading, Polski Holding Nieruchomości, PKO BP, Polski Holding Hotelowy, Exalo Drilling, Poczta Polska, PEKAO S.A. PZU, KGHM Polska Miedź S.A., LOT oraz Trans.eu GROUP. Będzie to więc największa korelacja dużych podmiotów gospodarczych w historii współczesnej Polski.
Jak podają strony rządowe, cele stworzenia PCOL mają określone zalety – zarówno dla państwa jak i podmiotów gospodarczych.
Wskazania dla Skarbu Państwa:

  • Ochrona polskiego sektora transportowego przed nieuczciwym wpływem konkurencji z zagranicy
  • Zwiększenie zabezpieczeń chroniących dane
  • Uszczelnienie systemu VAT i ceł dzięki wprowadzonej usłudze cyfrowego listu przewozowego
  • Zminimalizowanie kwestii nielegalnych paliw
  • Pełna obserwacja przewozu odpadów oraz materiałów niebezpiecznych.
  • Istnieją również wymierne korzyści dla przedsiębiorców z branży:
  • Zwiększenie konkurencyjności i ograniczenie ekspansji zagranicznych podmiotów w Polsce
  • Przyspieszone terminy płatności i ochrona przed zaległościami
  • Brak możliwości przejęcia przez zagranicznych pośredników
  • Dostęp do całego sektora i łatwiejsza ekspansja na rynku
  • Optymalizacja kosztów prowadzenia działalności
  • Zmniejszenie papierologii i dostęp do zleceń Skarbu Państwa

Start projektu ogłoszono w listopadzie, rok temu. Nie jest znana jeszcze dokładna data wprowadzenia wszystkich zakładanych użyteczności.

Kolejne zmiany w europejskim sektorze transportowym

Na koniec kilka słów o Brexicie. Eksperci podsumowują czas zmian i wskazują, że cały czas trwa ewolucja w tym zakresie. Raporty analityków wskazują, że pozytywnym faktem jest nauka przepisów przez przedsiębiorców unijnych oraz przedsiębiorców z Wielkiej Brytanii. Coraz mniej jest problemów wynikających z zagubienia w biurokracji i niewypełniania podstawowych obowiązków czy braku określonych pozwoleń, wniosków i podobnych papierów.
Sporo trudności pojawiło się 1 października, gdy obywatele Unii Europejskiej mogli wjechać na teren Wielkiej Brytanii wyłącznie z paszportem. To zastopowało niektóre transporty ze względu na brak ważnych dokumentów przez wielu kierowców. Co jednak z przyszłością?
Najpewniej procedury zostaną już dość mocno opanowane przez przedsiębiorców i tu analitycy nie przewidują jakichkolwiek utrudnień. Gorzej jest jednak z zatrudnieniem. W Wielkiej Brytanii brakuje wielu kierowców (o czym pisaliśmy), a władze w Londynie chcą z tym walczyć. To ma odzwierciedlenie w całym unijno-brytyjskim transporcie, gdyż np. nie ma kto wozić towarów potrzebnych na już, a to wpływa na całą, europejską gospodarkę.
Jak widać, branża transportowa będzie się zmieniać dość znacznie – tak w Polsce jak i w Europie. Właściwie szybko dojdziemy do wniosku, że 2022 rok odpowie na wiele pytań. W kwestii wewnętrznej gospodarki, poznamy wszelkie założenia Polskiego Ładu i dowiemy się w jaki sposób wpłynął np. na koszty pracy w sektorze transportowym i naszą konkurencyjność w Europie. Prace nad PCOL będą o tyle zaawansowane, że będziemy mogli ocenić jego przydatność i zgodność ze wstępnymi założeniami. Z kolei poznamy również wyniki wpływu brexitu na transport, sprawdzimy jak Europa poradziła sobie z niedoborem kierowców i ostatecznie rozstrzygniemy czy COVID-19 rzeczywiście cofnął sektor TSL o kilka lat. Na to przyjdzie nam jednak jeszcze ten rok poczekać.

Udostępnij

Popularne artykuły