poniedziałek, 27 września, 2021
Strona główna E100

Udostępnij artykuł

12 lipca 2021 r.

Co Brexit zmienił dla firm transportowych? Jak Brexit wpłynie na transport i logistykę Unii Europejskiej?

W 2019 roku to wyjście Królestwa Brytyjskiego z Unii Europejskiej budziło najwięcej wątpliwości. Otóż Wielka Brytania była jednym z największych rynków dla polskiej branży transportowej. Brexit, a polski transport to jednak bardzo rozbudowany temat.

Zacznijmy najpierw od początku. Brexit – co się zmieni? Transport do Wielkiej Brytanii będzie w ciągu najbliższych lat wyglądał inaczej?

Brexit, a transport towarów do GB – co warto wiedzieć?

O zmianach związanych z Brexitem warto wiedzieć jeszcze przed podjęciem współpracy z kontrahentem z Wysp Brytyjskich. Dlaczego? Otóż niektóre usługi mogą się po prostu nam nie opłacać, ze względu na logistyczne, biurokratyczne i czasowe wyzwania.

Przede wszystkim na początku Brexit generował wiele nieporozumień, bo Unia Europejska i Wielka Brytania nie mogły porozumieć się co do otwarcia granic, przepisów o transporcie oraz podatków takich jak akcyzy czy cła. Z tego względu procedura wyjścia Królestwa Brytyjskiego ze Wspólnoty Europejskiej znacznie się przeciągała. Namiastką nowych przepisów był okres przejściowy, który wprowadzono od 1 lutego do 31 grudnia 2020 roku.

Przez ten czas zasadniczo nie doszło do wielkich zmian. Obowiązywało to samo prawo podatkowe, swoboda przepływu osób i towarów czy wspólne pozwolenia na pracę. Jednak od 31 grudnia, po wejściu w życie wielu umów, kwestia Brexitu dość znacznie zmieniła sytuację gałęzi transportu. Brexit i branża TSL to tematy bardzo ze sobą połączone i oddziałujące na siebie chociażby w kwestiach proceduralnych, dokumentacyjnych, podatkowych czy kosztowych.

Czy procedury transportu się zmienią?

Jest wiele kwestii, które zmieniły Brexit. Jeżeli chodzi o kierowców, to jeżeli Ci będą pracować na terenie Wielkiej Brytanii w dłuższym czasie, to zobowiązani są wymienić swoje CPC (Świadectwo Kwalifikacji Zawodowej Kierowcy) na to wystawione przez brytyjski urząd. Może to dotyczyć między innymi firm, które zajmują się obsługą kabotażu na terenie Królestwa Brytyjskiego. Warto też dodać, że od 1 października polscy kierowcy jadący do Unii Europejskiej będą musieli posiadać paszport. Najlepiej, żeby był on ważny przez 6 miesięcy od momentu wjazdu. Konieczne może być też wyrobienie międzynarodowego prawa jazdy, by podróżujący po Wielkiej Brytanii kierowca nie miał kłopotów.

Brexit, a polski transport to również procedury podatkowe i dokumenty. Otóż konieczne jest, aby kierowca miał sporządzoną dokumentację transportową w języku angielskim. Wśród dokumentów są między innymi deklaracje bezpieczeństwa i ochrony (tzw. EXS i ENS). Przepis ten wejdzie w życie od 30 czerwca 2021 roku.

A jak jest z kwestiami podatkowymi? Jeszcze w czasie gdy Wielka Brytania była w Unii Europejskiej, była objęta umową celną. Oznaczało to, że za towary nie było pobierane cło. Aktualnie sytuacja znacznie się skomplikowała. Choć Królestwo Brytyjskie nadal zostało w Unii Celnej i większość towarów z niej importowanych nadal objętych jest zerową stawką podatku, to jednak są wyjątki. Np. cło trzeba

opłacić za towar od sprzedawcy, którego dobro pochodzi z krajów nieobjętych Unią Celną (chociażby Chin). W takim przypadku brytyjscy sprzedawcy traktowani są jako osoby spoza preferencyjnych stawek celnych. W jaki sposób zweryfikować taką sytuację? Sprzedawca na życzenie kupującego musi wystawić dokument potwierdzający pochodzenie towarów, który następnie zgłaszamy urzędom celnym.

Bez zwolnień są natomiast importerzy produktów objętych akcyzą (np. samochodów). Tu umowa brexitowa nie zakłada zwolnień. Warto więc na to zważać!

Brexit i branża TSL – koszty i czas

Jeszcze do października 2020 roku realne wydawało się widmo twardego Brexitu – oznaczałoby to praktycznie ogromny chaos w transporcie i brak precyzyjnych przepisów dotyczących wykonywania usług transportowych przez polskich przewoźników na terenie Wielkiej Brytanii. Dziś jest trochę lepiej. Zaletą jest chociażby fakt, że nie ma ograniczenia dotyczącego wjazdu i wyjazdu do i z Unii Europejskiej – wystarczy posiadać dokumenty licencji transportowej, wydanej w Polsce (chyba, że jak podaliśmy wyżej – w przypadku długiego okresu pracy konieczny będzie dokument wydany przez stronę brytyjską).

W takim razie gdzie pojawiają się trudności? Najgorzej jest w przypadku czasu przejazdów. Otóż zamknięte granice generują długi okres oczekiwania na wjazd na teren Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej. Mogliśmy to zauważyć przed świętami, gdzie tysiące ciężarówek stało na parkingach brytyjskich przez trudności związane z francuskimi ograniczeniami na wjazd dla osób spoza Unii Europejskiej. Problemem są też wyższe koszty, bo koniecznie trzeba przygotować określone wcześniej dokumenty transportowe. Z kolei eksporterzy i importerzy mogą paść „ofiarą” nowych podatków akcyzowych, a niekiedy ceł.

Trzeba jednak wyraźnie zauważyć, że polscy przewoźnicy na ten moment dają sobie radę z Brexitem, mimo sporych utrudnień. Przygotowują ładunki odpowiednio wcześnie i starają się tak zaplanować trasy, aby były one efektywne jeszcze przed wjazdem do Wielkiej Brytanii. Kłopotem mogą być niekiedy sprawy proceduralne, ale to też nie jest rzecz nie do przejścia. Jak ominąć wszystkie trudności? Jeszcze przed wjazdem do Wielkiej Brytanii należy sprawdzić w systemie „Check an HGV is ready to cross the border” czy pojazd i ładunek posiadają wszelkie, niezbędne dokumenty do poruszania się po Wielkiej Brytanii.

Jednak utrudnienia wpłynęły na zwiększone ceny transportu do Wielkiej Brytanii. Statystyki pokazują, że branża TSL obsługująca kierunek brytyjski zdrożała o kilka procent. Niektórzy przewoźnicy zauważają jednak, że są też pozytywne strony całej sytuacji – z rynku znikają chociażby firmy-krzaki, które bazowały na oszustwach podatkowych, braku dokumentów i nieuczciwej konkurencji.

Czy wytrzymamy Brexit?

Od wejścia wszystkich umów Brexitowych minęło już kilkanaście miesięcy. Eksperci podkreślają, że dla polskiego transportu Brexit był bardziej kłopotliwy niż np. pandemia COVID-19, jednak najgorsza była niepewność. Powoli dostosowujemy się do wytycznych i szukamy efektywnych rozwiązań, pozwalających na przyspieszenie kwestii wykonywania usług transportowych. Również Unia Europejska i Wielka Brytania cały czas pracują nad rozwiązaniami, które mają usprawnić proces i zwiększyć wolumen transportu z korzyścią dla obydwu stron!

Udostępnij

Popularne artykuły