wtorek, 25 czerwiec, 2024
26 kwiecień 2024 r.

Ile zarabia kierowca tira w 2024 roku?

Ile zarabia kierowca tira w 2024 roku

Pensje kierowców ciężarówek dynamicznie rosną od kilku lat. W 2022 r. ponad połowa kierowców zarabiała powyżej 7700 zł netto (według danych Polskiego Instytutu Transportu Drogowego). Ten sam raport wskazuje, że średnie wynagrodzenie “na rękę” wynosiło wtedy 7671 zł. W styczniu 2024 r. średnie, prognozowane wynagrodzenie kierowcy wzrosło do 7824 zł netto. Są to jednak prognozy, które nie zawsze mają odzwierciedlenie w rzeczywistości. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić, co o swoich zarobkach mówią sami kierowcy ciężarówek. Na podstawie wypowiedzi, jakie znaleźliśmy w social mediach postaramy się odpowiedzieć na 2 pytania: ile zarabia kierowca tira międzynarodowy oraz ile zarabia kierowca tira w Polsce w 2024 roku (na transporcie krajowym). Wytłumaczymy też od czego zależą zarobki kierowców. Zaczynamy!

Od czego zależy ile zarabia kierowca tira w 2024?

Widełki widełkami, ale wszystkie oficjalne dane dotyczące zarobków kierowcy ciężarówki mają jedną sporą wadę - są uśrednione i nie uwzględniają ogromnych różnic między kierowcami. Na pensję bowiem ma wpływ kilka czynników, które za chwilę omówimy w szczegółach. Pamiętajmy - jeśli usłyszymy od kierowcy tira jakąkolwiek kwotę, to będzie to tylko nic nie mówiąca nam liczba. Żeby ocenić czy to dużo czy mało, musimy znać szerszy kontekst, m.in. ile godzin w miesiącu kierowca pracuje, jaki rodzaj transportu wykonuje i jakie ma obowiązki. Przyjrzyjmy się więc co ma największy wpływ na to, ile zarabia kierowca tira w 2024 roku.

Systemy pracy a zarobki kierowcy tira

Najprostsza i najważniejsza zasada – im dłużej jesteś w trasie, tym więcej zarobisz. Brzmi banalnie, a jednak warto to podkreślić. Dlaczego? Bo niektórzy, zwłaszcza początkujący kierowcy, mogą mieć poczucie krzywdy słysząc jak kolega po fachu chwali się na parkingu wysoką pensją. Tymczasem pamiętajmy, że kierowca, który wyjeżdża w zagraniczną trasę na 3 czy 4 tygodnie (a potem przez tydzień jest w domu) zawsze zarobi więcej niż osoba, która jeździ w tak zwane “koło komina” - po 8 godzinach pracy wraca do domu i codziennie śpi w swoim łóżku. Dzieje się tak dlatego, że za każdy dzień spędzony w trasie kierowcy należy się dniówka. Nawet jeśli będąc w trasie kierowca odbiera 45 godzinną pauzę weekendową (czyli teoretycznie wtedy nie pracuje), to i tak za te 2 dni otrzyma dniówkę. Wracając codziennie do domu lub pracując w systemie od poniedziałku do piątku, a weekend w domu, zawsze nazbieramy w miesiącu mniej godzin. I mniej zarobimy.

W zależności od swojej sytuacji życiowej i rodzinnej, kierowca najczęściej sam decyduje w jakim systemie będzie jeździł. Jeszcze niedawno najpopularniejszy był tryb 3/1, czyli 3 tygodnie w trasie - tydzień w domu, lub 4/1 (4 tygodnie w trasie - tydzień w domu). Obecnie kierowcy coraz mniej chętnie decydują się na tak długie przebywanie w trasie. Wielu woli mniej zarobić, ale mieć czas na zwyczajnie życie. Wybierają pracę w systemie 2/1 a nawet 2/2. Oczywiście ich zarobki są wtedy odpowiednio niższe niż zarobki kierowców, którzy trzy czwarte miesiąca spędzają w kabinie ciężarówki.

O możliwych systemach pracy kierowcy ciężarówki pisaliśmy w tym artykule. Jeśli chcesz poznać wady i zalety każdego z nich, zachęcamy do lektury.

Co o systemach pracy i zarobkach mówią kierowcy?

Tak jak obiecaliśmy, w tym artykule oddajemy również głos samym kierowcom. Zobaczmy jak w ich przypadku systemy pracy przekładają się na zarobki. Podkreślamy, że wszystkie wypowiedzi dotyczą zatrudnienia w polskich firmach. O zagranicznych pracodawcach wspomnimy w dalszej części artykułu.

“Jeżdżę 3/1 czyli 19 dni w pracy. Zarobki 9500-10500, zależy, czy do Anglii pojadę, bo wtedy dieta większa. Dniówka wychodzi 500-550 zł” (użytkownik na kanale YouTube @Ojciec Chrzestny Transportu).

“Dziś jak widzę, to taki standard to 400-450 dniówki. Ale na międzynarodówce, a na krajówce to ok 350” (użytkownik na kanale YouTube @Darek Trucker TV).

“Odszedłem od systemów, gdzie muszę siedzieć w kabinie dłużej niż 2 tygodnie. Szukałem firmy z systemami 2/1. Finalnie znalazłem zlecenie w firmie z województwa lubuskiego. Wyjazd na 2 tygodnie – 550 zł dniówka, relacja Wielka Brytania – Benelux. Była to jednak jednorazowa oferta. Ogólnie stawki dla kierowców międzynarodowych to teraz między 400 a 420 zł" (kanał @Kierowca zawodowy dla początkujących).

Kierowca tira międzynarodowy a krajowy

Drugi bardzo istoty czynnik decydujący o pensji kierowcy to rodzaj tras. Generalna zasada – w transporcie międzynarodowym zarabia się lepiej niż w krajowym. Po pierwsze dlatego, że wyjeżdżając za granicę siłą rzeczy spędzamy znacznie więcej czasu w pracy (mówiliśmy o tym w części o systemach pracy). Po drugie – wymagania wobec kierowców w transporcie międzynarodowym są większe. Często pracodawca życzy sobie, aby pracownik miał minimum rok doświadczenia na podobnym stanowisku. Jest to zrozumiałe, bo przecież wyjeżdżając na 2 czy 3 tygodnie w trasę kierowca jest zdany całkowicie na siebie. W razie jakichkolwiek problemów, czy to z pojazdem, czy z załadunkiem, musi sam sobie poradzić. Do tego dochodzi jeszcze bariera językowa i przepisy, które nie w całej Unii są jednolite (choćby przepisy dotyczące naruszeń i kontroli drogowych). Jednym słowem - praca jest bardziej wymagająca, to i zarobki są odpowiednio wyższe.

Co na ten temat mówią kierowcy?

“Na kraju 300 dniówka max” (użytkownik na kanale @darektruckertv).

“Jak dobra firma to dolicz premię, dodatki za nadgodziny i kasa za pracę w weekend. Kolego inflacja, za 300 to kiedyś się pracowało” (użytkownik na kanale @darektruckertv).

Banners block

“5 tys. zł za jazdę wokół komina, codziennie w domu, 150 km dziennie, nic cię nie interesuje” (użytkownik na kanale @darektruckertv).

“W firmie, w której jeżdżę w Łodzi sytuacja wygląda tak: codzienne powroty do domu mniej więcej stała trasa 2 kierunki. Płaca z km, miesięcznie robi się od 10 do 11 tys. Km. Wychodzi około 6,5 tys. - 7 tys. zł + 1 tys. premii, więc te 7,5 tys. zarobek gwarantowany. Godziny pracy są różne, od 6 do 12 godzin dziennie. Pozdrawiam kierowców” (użytkownik na kanale YouTube @Ojciec Chrzestny Transportu).

Zakres obowiązków a pensja kierowcy ciężarówki

Podstawowym zadaniem kierowcy jest przewiezienie towaru z punktu A do punktu B. Ma to zrobić w sposób bezpieczny (dla siebie i dla ładunku), zgody z przepisami i na czas. A co z załadunkiem/rozładunkiem towaru? No właśnie, tutaj dochodzimy do punktu spornego. W niektórych firmach wymaga się od kierowcy, aby rozładował/załadował ciężarówkę, przewiózł towar na wózku paletowym do magazynu, itd. Jest to praca fizyczna i nie każdy kierowca chce się na nią zgodzić. Z drugiej strony, i powoli zaczyna to być już standardem, za te czynności kierowcy często otrzymują dodatkowe pieniądze. Jeśli dziennie kierowca ma 2-3 załadunki, to na przestrzeni miesiąca jego pensja potrafi znacząco wzrosnąć.

Ciekawostka – od września 2022 r. w Hiszpanii obowiązuje zakaz wykonywania załadunku/rozładunku przez kierowcę. Za jego złamanie grozi przewoźnikom od 4 do 6 tysięcy euro kary. Mandatem może zostać ukarana nie tylko hiszpańska firma, ale też każdy zagraniczny przewoźnik wożący towary do tego kraju. Czy to dobry pomysł, aby odgórnie zakazywać kierowcy wykonywania pracy, za którą może dodatkowo zarobić? Pozostawiamy ocenie czytelnika.

Praca w nocy i weekendy

Nie każdy kierowca będzie chętny na zarywanie nocy, ale finansowo się to opłaca. Tak samo jak w większości innych zawodów - za pracę w nowy i weekendy obowiązują inne, bardziej atrakcyjne stawki. Jeśli kierowca nie ma nic przeciwko, żeby pracować wtedy, gdy większość ludzi odpoczywa, jego portfel na pewno na tym zyska.

Rodzaj ciężarówki

Istnieją ciężarówki, których prowadzenie wymaga dodatkowych kwalifikacji i/lub umiejętności. Należą do nich na przykład tak zwane ADR-y, czyli pojazdy wykonujące transport materiałów niebezpiecznych (np. cysterny). Kierowca przewożący tego typu materiały musi przejść specjalistyczne szkolenie ADR. Ponadto, potencjalne ryzyko (np. pożaru) jest większe niż w przypadku chłodni czy plandeki. Dlatego kierowca ADR zarabia więcej niż “standardowy” kierowca ciężarówki. To samo dotyczy pojazdów przewożących samochody osobowe (tak zwanych autotransporterów). Po pierwsze dlatego, że prowadzenie autotransportera wymaga większych umiejętności. Po drugie – komfort pracy kierowcy jest mniejszy, z uwagi na to, że kabiny autotransporterów są mniejsze niż standardowe. Kierowca ma więc znacznie mniej przestrzeni na sen, przygotowanie posiłków czy odpoczynek.

Z jakiego regionu Polski jest firma transportowa

Miejsce, w którym zarejestrowana jest firma również może wpływ na wysokość pensji. Bardzo uogólniając, możemy powiedzieć, że im dalej na wschód Polski, tym stawki są niższe. Jeśli przyjmiemy, że najczęściej spotykaną kwotą za dzień w transporcie międzynarodowym jest 450 zł, to w miastach takich jak Lublin, Rzeszów, Siedlce czy Olsztyn może to być już 350 zł. Z kolej im bardziej na zachód od Warszawy, tym kwota może być wyższa. Ma to związek z tym, że zdecydowana większość transportu międzynarodowego przejeżdża przez Niemcy. Trasa, która zaczyna się w Poznaniu, Szczecinie, Zielonej Górze czy Wrocławiu będzie więc dla przewoźnika bardziej opłacalna, ponieważ kierowca nie musi przemierzać pół Polski, aby dojechać do naszego zachodniego sąsiada.

Zatrudnienie w zagranicznych firmach

Wszystkie wspomniane do tej pory stawki dotyczyły kierowców zatrudnionych w polskich firmach. A jak wyglądają zarobki u zagranicznych przewoźników? Opowiemy na przykładzie trzech krajów: Austrii, Holandii i Niemiec, oddając głos samym kierowcom.

“W systemie 2/2 brałem 1500 euro plus 28 euro diety. I tak wychodziło 1850-1950 euro miesięcznie. Dojazdu miałem 1100 km, ale we dwóch jeździłem. Także u Niemca wiadomo pieniądz lepszy, Polak daje 400-450 zł na zagranice” (użytkownik na kanale YouTube @Ojciec Chrzestny Transportu).

“Najmniejszy miesięczny zarobek w Holandii jaki miałem w ciągu 6 miesięcy to koło 3400 euro. Wychodziło tygodniowo między 44 a 50 godzin, czasami też nocki. Jak z weekendami to pod 3900 euro, bo kierowców brakuje chętnych na weekendy” (kanał na YouTube @Tuna Moto).

“W Austrii (okolice Wiednia) na krajówce między 1900 a 2150 euro, 8 godzin dziennie. Takie minimum dzisiaj to 10 euro netto za godzinę, na betoniarkach 11-11,5 euro za godzinę, na wywrotkach podobnie” (kanał na YouTube Lukson Trucker)

“Transport produktów spożywczych - ok 15 euro netto za godzinę (za dniówki, w nocy stawki są wyższe). Najlepiej się zatrudnić bezpośrednio przez sieć handlową, wtedy zarobki są najlepsze. Jak przez spedycję to zarobisz mniej” (kanał na YouTube Lukson Trucker).

Banners block

Udostępnij

Inne artykuły

Popularne artykuły