Jest szansa na wycofanie obowiązkowego powrotu ciężarówek do kraju
Rzecznik generalny TSUE wydał opinię w sprawie obowiązku powrotu ciężarówek do kraju, w którym znajduje się baza firmy. Rzecznik przyznał rację Polsce oraz innym krajom członkowskim, które zaskarżyły ten przepis do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).
W sierpniu 2020 r. Polska, Litwa, Bułgaria, Cypr, Węgry, Malta i Rumunia zaskarżyły do TSUE przepisy z Pakietu Mobilności. Chodziło konkretnie o 3 zapisy:
- Obowiązkowy powrót co 8 tygodni ciężarówek do kraju, w którym znajduje się baza firmy
- Przepisy o delegowaniu, zgodnie z którymi kierowca w transporcie międzynarodowym podlega wynagrodzeniu minimalnemu obowiązującemu w kraju, po którym jeździ kierowca
- Obowiązkowy powrót kierowcy do kraju raz na 4 tygodnie oraz obowiązkowe spędzanie tygodniowego wypoczynku poza kabiną ciężarówki
Rzecznik zgodził się tylko z jednym z zaskarżonych przepisów, a pozostałe dwa uznał za niezasadne. Jego zdaniem, obowiązkowy powrót pojazdów do kraju co 8 tygodni jest sprzeczny z zasadą równej konkurencji. Dodatkowo, nie wspiera on unijnego celu klimatycznego, czyli redukcji CO2. Szacuje się, że w 2023 r. obowiązkowe powroty ciężarówek wygenerują nawet 2,9 mln ton dodatkowych emisji CO2.
Ostateczna decyzja dotycząca skargi zostanie podjęta prawdopodobnie na początku przyszłego roku. Można jednak oczekiwać, że obowiązkowe powroty ciężarówek do kraju zostaną odwołane, ponieważ w większości przypadków finalna decyzja jest spójna z opinią rzecznika generalnego. Z tego samego powodu możemy przypuszczać, że dwa pozostałe, zaskarżone przepisy z Pakietu Mobilności będą w dalszym ciągu obowiązywać.
