Michał Michalski
Duńskie mandaty za drogi przejęła policja - ciąg dalszy chaosu z mytem
Mandatami za nieopłacone myto w Danii zaczęła zajmować się policja. Niektórzy przewoźnicy otrzymują podwójne kary za to samo wykroczenie – najpierw od zarządcy systemu KmToll, a następnie od policji. Jeśli przedsiębiorca odwołał się od pierwszego mandatu, musi złożyć odwołanie również od drugiego – mimo że dotyczy on tego samego naruszenia.
Jak wyjaśnia John Agervig Skovrup, przewodniczący duńskiego stowarzyszenia ITD, kluczowe jest pilnowanie terminów wskazanych w piśmie od policji. Aby odwołanie miało szansę na pozytywne rozpatrzenie, nie można przekroczyć daty wyznaczonej przez organy ścigania. W treści pisma należy również zawrzeć żądanie przeprowadzenia rozprawy sądowej. W razie potrzeby ITD jest gotowe udzielić wsparcia – dodaje Skovrup.
Kontrowersyjny system KmToll wciąż nie działa w pełni poprawnie, co potwierdzają sami przewoźnicy. Co gorsza, nawet przedstawienie dowodów na prawidłowe uiszczenie opłaty drogowej często nie wystarcza do uchylenia mandatu. Tak było w przypadku firmy Bechs & ABC Flytteforretning ApS. Przedsiębiorstwo dostarczyło potwierdzenie płatności oraz dokumentację z systemu śledzenia pojazdu. Mimo to przegrało sprawę przed duńską Agencją Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Dopiero po interwencji związku DTL kara została wstrzymana – jednak do dziś nie została oficjalnie anulowana.
Przypomnijmy również, że mimo trwających problemów technicznych systemu, 1 lipca 2025 roku wprowadzono nowe taryfy mandatów za brak opłaconego myta. Wysokość kar wzrosła o 100% – z 2,6 tys. zł do 5,2 tys. zł.
