Duńskie firmy transportowe pozywają swój rząd
Po bezskutecznych protestach na poziomie krajowym i unijnym, duńskie stowarzyszenie przewoźników zdecydowało się na drogę sądową. Złożono pozew przeciwko Ministerstwu Transportu oraz Ministerstwu Podatków. Powód - ogromna skala nadużyć do jakich doszło przy wprowadzaniu nowego systemu opłat drogowych - KmToll .
Błędy techniczne KmToll pojawiły się już w pierwszych dniach działania systemu - pisaliśmy o nich m.in. w tym artykule. Skutkowały one niesłusznie naliczanymi mandatami, od których przedsiębiorcy musieli się każdorazowo odwoływać. Po pół roku działania wadliwego systemu, duński rząd postanowił podnieść mandaty za opłaty drogowe – stawki poszły w górę o 100 procent! Jednocześnie przewoźnicy w dalszym ciągu otrzymywali nieuzasadnione mandaty, a naprawą usterek nikt się nie zajął.
Skalę problemu potwierdzają statystyki – w swoich oficjalnych wyliczeniach duński rząd zakładał, że wartość mandatów wystawianych za drogi w ciągu całego roku nie przekroczy 50 milionów koron. Po 7 miesiącach działania KmToll wiemy, że liczba ta została już kilkukrotnie przekroczona. Do tej pory zostało wystawionych 40 tysięcy kar o wartości 95 milionów koron.
W marcu 2025 r. duńskie stowarzyszenie przewoźników zwróciło się o pomoc do Komisji Europejskiej. W oficjalnej skardze wskazano, że działania rządu są niezgodne z unijnymi przepisami. Teraz stowarzyszenie postanowiło wejść na drogę sądową w Danii. Przewoźnicy domagają się, aby wszystkie kary wystawione z nowego systemu zostały odgórnie anulowane.
