Julia Hajecka
Cudzoziemcy w polskim transporcie: czy nowe przepisy faktycznie pomogą przewoźnikom?
O krytycznym niedoborze kierowców na polskim rynku transportowym mówi się od lat. Od dawna przedsiębiorcom obiecywano, że zatrudnianie pracowników spoza UE stanie się łatwiejsze. Procedury miały być prostsze, a cały proces – krótszy i mniej skomplikowany.
W czerwcu tego roku weszła w życie długo zapowiadana ustawa, która wprowadziła sporo zmian dotyczących zatrudniania cudzoziemców. Czy faktycznie dostęp do pracowników spoza Unii stał się łatwiejszy? Czy przewoźnicy odczuli realną różnicę i mogą szybciej pozyskiwać kierowców z takich państw jak Ukraina, Gruzja czy Mołdawia? O to zapytaliśmy Julię Hajecką, starszego specjalistę ds. zatrudniania cudzoziemców w E100.
💬 Julia, jak oceniasz ostatnie zmiany z perspektywy przewoźnika, który poszukuje kierowcy spoza Unii?
W niektórych, drobnych kwestiach faktycznie widać ułatwienia. Niestety muszę powiedzieć wprost – tych plusów jest niewiele. Na pierwszy plan wysuwają się raczej dodatkowe obowiązki dla pracodawców i zaostrzone kary.
💬 Zacznijmy jednak od pozytywów. Co może ucieszyć przewoźników?
Najbardziej widoczna zmiana dotyczy czasu oczekiwania na kartę pobytu – niezbędną do zatrudnienia cudzoziemca. W zależności od województwa wciąż bywa różnie, ale globalnie ten czas faktycznie się skrócił.
Podobnie jest w przypadku oczekiwania na zezwolenie na pobyt czasowy – obecnie czeka się od 3 do 8 miesięcy, wcześniej było to 8–9 miesięcy.
Kolejna rzecz to zapowiedź stworzenia Centralnego Rejestru Zatrudniania Cudzoziemców (CRZC). System ma umożliwiać sprawdzenie statusu każdego wniosku, wysyłać powiadomienia o kończącej się ważności dokumentów i być zintegrowany z bazą PESEL 2.0 oraz ePUAP. Na razie jednak system jeszcze nie działa i nie wiadomo kiedy faktycznie ruszy.
💬 Czy to już wszystkie plusy?
Z perspektywy pracodawcy – tak. Z punktu widzenia kierowcy korzystną zmianą jest natomiast wymóg sporządzania umowy o pracę w zrozumiałym dla niego języku. Jeśli nie zna on polskiego na tyle, by w pełni rozumieć dokumenty, pracodawca musi zapewnić tłumaczenie na język ojczysty lub inny, którym kierowca swobodnie się posługuje.
💬 Wspomniałaś o dodatkowych obowiązkach dla przewoźników – co dokładnie się zmieniło?
Pracodawca musi teraz wysłać do urzędu pracy skan podpisanej umowy – zanim kierowca rozpocznie pracę.
Skrócono też czas na zgłoszenie rozpoczęcia pracy przez cudzoziemca – wcześniej było 14 dni, teraz tylko 7.
Dodatkowo, gdy pracownik kończy zatrudnienie, pracodawca ma obowiązek poinformować o tym wojewodę. Wcześniej leżało to wyłącznie po stronie cudzoziemca, teraz obowiązek ciąży na obu stronach.
Trzeba też pamiętać, że jeśli kierowca planuje dłuższą przerwę w pracy (np. wyjazd do swojego rodzinnego kraju), lepiej nie zgłaszać tego wojewodzie. W przeciwnym razie po jego powrocie trzeba będzie wystąpić o nowe oświadczenie o powierzeniu pracy.
To nie są wielkie utrudnienia, ale dobrze, by przewoźnicy mieli świadomość, że takie dodatkowe formalności się pojawiły.
💬 A co ze zmianami zdecydowanie na minus?
Po pierwsze – niezapowiedziane kontrole Państwowej Inspekcji Pracy oraz Straży Granicznej. Zgodnie z nowymi przepisami, organy te nie muszą już informować o planowanej kontroli. Wiem, że takie wizyty już się odbywają – na razie głównie w agencjach zatrudnienia i budownictwie, ale warto pamiętać, że inspektorzy mogą zapukać do każdej firmy.
Po drugie – surowsze kary. Maksymalna grzywna wzrosła do 50 tys. zł, a minimalna do 6 tys. zł.
Trzecia zmiana dotyczy ograniczeń dla posiadaczy wiz. Wcześniej wiza wydana przez inne państwo UE mogła być podstawą do uzyskania zezwolenia na pobyt czasowy i pracę w Polsce. Teraz to niemożliwe – wiza musi być wystawiona w Polsce. Co więcej, z rynku pracy wykluczono też posiadaczy wiz edukacyjnych. Dziś dostęp daje tylko polska wiza pracownicza.
💬 Czyli dostęp do pracowników spoza UE wcale się nie poprawił?
Nie – wręcz przeciwnie. Nowe regulacje, np. dotyczące wiz, realnie utrudniły cudzoziemcom wejście na polski rynek pracy. A to odczują także przewoźnicy.
💬 Jaki w takim razie był cel tej reformy?
Na stronie rządowej czytamy, że fundamentem reformy ma być pełna elektronizacja postępowań. Wszystkie dokumenty związane z zatrudnieniem mają trafiać do nowego systemu teleinformatycznego, a przedsiębiorcy będą potwierdzać je podpisem kwalifikowanym lub Profilem Zaufanym.
Z perspektywy przewoźników to żadna nowość – elektroniczne wnioski już wcześniej były dostępne. Różnica jest taka, że teraz stanie się to obowiązkowe.
Prawdziwym celem reformy jest tak naprawdę uszczelnienie systemu zatrudniania cudzoziemców w Polsce. Elektronizacja ma ułatwić walkę z nielegalnymi praktykami i lepiej chronić zarówno pracowników, jak i uczciwych pracodawców.
Dziękujemy za rozmowę!
