Zbiorniki paliwa na celowniku niemieckich celników
Niemieckie służby celne coraz częściej kontrolują zbiorniki paliwa w ciężarówkach pod kątem ich pojemności. Celnicy traktują niefabryczne zbiorniki o większej pojemności jako próbę obejścia przepisów podatkowych i nakładają na przewoźników kary.
Przewoźnicy wymieniają fabryczne zbiorniki na znacznie większe, po to, by tankować paliwo w krajach o niższych cenach, co dla firm oznacza duże oszczędności. Przykładowo, podczas jednej z kontroli w Nadrenii Północnej-Westfalii celnicy znaleźli w ciężarówce zbiornik o pojemności 800 litrów, podczas gdy fabryczny zbiornik powinien mieścić maksymalnie 245 litrów. Dla niemieckich służb paliwo znajdujące się w takim zbiorniku nie podlega zwolnieniu z akcyzy i VAT-u. W związku z tym, celnicy obciążyli przewoźnika nie tylko karą, ale też dopłatą podatkową.
Co na temat wymiany fabrycznych zbiorników w ciężarówkach mówią przepisy? W 2014 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wydał wyrok, zgodnie z którym montowanie w pojeździe niefabrycznych zbiorników jest dozwolone. Warunkiem jest to, aby zbiornik został zamontowany w sposób trwały i służył bezpośrednio do zasilania ciężarówki. Dlaczego niemieckie służby wystawiają wobec tego kary? Jak sami tłumaczą, zbiorniki montowane w ciężarówkach bardzo często posiadają pojemność znacznie przewyższającą pojęcie “standardowej”.
Aby uchronić się przed sankcjami finansowymi, przewoźnik powinien zadbać o pełną dokumentację potwierdzającą trwały montaż zbiornika, najlepiej wykonanego przez certyfikowany warsztat. Warto przeprowadzić odpowiednie badania techniczne i mieć przy sobie dokumentację potwierdzającą zgodność zbiornika z homologacją pojazdu. W przypadku nałożenia kary możliwe jest odwołanie się, powołując się na wyrok TSUE. Warunkiem jest wykazanie, że zbiornik jest trwale zintegrowany z pojazdem i służy wyłącznie do jego napędu.
