Uwaga na pułapkę przy wymianie karty kierowcy
Spis treści
W styczniu 2026 roku weszły w życie zmiany, które teoretycznie miały ułatwić życie kierowcom. Chodzi o możliwość wcześniejszego zamówienia nowej karty kierowcy, nawet jeśli stara jest jeszcze ważna przez wiele miesięcy. Brzmi to jak ukłon w stronę osób przesiadających się na najnowsze tachografy G2V2. W rzeczywistości, jeśli nie doczytasz „drobnego druku”, możesz zostać bez dokumentu i bez pracy nawet na cztery tygodnie.
Nowa opcja, stary problem
Do niedawna sprawa była prosta: nową kartę zamawiałeś, gdy stara wygasała (na 60 dni przed końcem) lub gdy się popsuła. System działał płynnie – dostawałeś nowy plastik do ręki, a stary odsyłałeś dopiero po terminie. Ciągłość pracy była zachowana, a auto nie stało na bazie.
Teraz wprowadzono dodatkową ścieżkę. Możesz wystąpić o wymianę karty w dowolnym momencie, co ma pomóc kierowcom, których stare karty nie współpracują z inteligentnymi tachografami drugiej generacji. I tu zaczynają się schody, o które łatwo się potknąć.
Przymusowy urlop, czyli cena za nową kartę
Okazuje się, że jeśli skorzystasz z tej nowej możliwości i zechcesz wymienić sprawną kartę przed terminem, musisz ją odesłać do PWPW już w momencie składania wniosku. Nie ma tutaj mowy o „płynnym przejściu”.
Dla przewoźnika i kierowcy oznacza to jedno: od momentu wysłania starej karty do otrzymania nowej nie masz prawa prowadzić pojazdu z tachografem cyfrowym. A weryfikacja i produkcja nowego dokumentu trwają od jednego do nawet czterech tygodni.
Dlaczego tak to wygląda?
Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW) rozkłada ręce. Przepisy krajowe i unijne są w tej kwestii nieubłagane: kierowca nie może mieć w kieszeni dwóch ważnych kart jednocześnie. Problem w tym, że przy standardowej wymianie (pod koniec ważności) system „widzi”, kiedy kończy się stara, a zaczyna nowa. Przy wymianie przedterminowej urzędnicy muszą najpierw fizycznie unieważnić stary dokument, zanim wydadzą kolejny.
Niestety, wprowadzając nowe prawo, zapomniano o stworzeniu wyjątku, który pozwoliłby zachować ciągłość pracy. Efekt? Przepis, który miał pomagać w cyfryzacji transportu, kompletnie rozmija się z realiami przewoźników.
Co można zrobić?
Zanim zdecydujesz się na wcześniejszą wymianę karty, upewnij się, że Twój obecny dokument faktycznie nie radzi sobie z nowym tachografem. Jeśli musisz dokonać wymiany, zaplanuj to na czas dłuższego urlopu lub serwisu auta, bo inaczej biurokracja zmusi Cię do nieplanowanego przestoju w pracy.
