Julia Hajecka
Urzędnicza blokada uderza w polski transport i eksport usług
Spis treści
Polskie firmy transportowe i usługowe wpadły w pułapkę przepisów. Choć eksport usług to nasza narodowa duma, generująca rocznie 32 mld zł, to przez błędne interpretacje przepisów setki przedsiębiorców tracą kontrakty w UE. Powód? Masowe odmowy wydawania wiz i pozwoleń na pracę dla pracowników spoza Unii.
Skąd ten problem?
Wszystko rozbija się o interpretację przepisów, które weszły w życie w czerwcu 2025 roku. Urzędnicy w całym kraju zaczęli odmawiać dokumentów pracownikom z krajów trzecich, jeśli tylko pojawi się podejrzenie, że będą oni pracować na kontraktach za granicą. Urzędy sztywno trzymają się zapisu o „wykonywaniu pracy na terytorium RP”, zapominając, że kierowca czy monter delegowany przez polską firmę wciąż jest częścią naszego rynku pracy.
Branża traci oddech
Dane z ZUS nie kłamią: w 2025 roku liczba delegowanych pracowników spadła o 13%. To oznacza, że za granicę wyjechało o 100 tysięcy pracowników mniej niż rok wcześniej. To pierwszy taki spadek od lat, nie licząc czasów pandemii. Nierzadko firmy muszą odrzucać zlecenia, bo brakuje im kadr.
„Tracimy kolejne zlecenia, bo od zeszłego roku mamy ogromne trudności z pozyskaniem dokumentów dla pracowników spoza UE. Projekty przejmuje zagraniczna konkurencja” – alarmują przedsiębiorcy.
Profesorowie piszą do premiera
W obronie biznesu stanęli eksperci i profesorowie prawa z największych polskich uczelni. W liście otwartym do premiera Donalda Tuska ostrzegają, że obecna praktyka urzędów jest po prostu sprzeczna z prawem unijnym. Podkreślają, że nie trzeba zmieniać ustaw – wystarczy, że rząd wyda jasne wytyczne dla administracji, jak rozumieć przepisy.
Co to oznacza dla przewoźników?
- Ryzyko utraty kontraktów: Jeśli Twoja firma potrzebuje kierowców spoza UE, możesz mieć problem z ich zatrudnieniem.
- Wzrost konkurencji: Firmy z innych krajów UE, które nie mają takich problemów, chętnie przejmą Twoich kierowców.
- Nadzieja na zmiany: Presja środowisk naukowych i biznesowych na rząd jest duża, co daje szansę na szybkie odblokowanie procedur wizowych.
Co ciekawe, podobny węzeł gordyjski udało się przeciąć kilka lat temu. Przy okazji specustawy dotyczącej uchodźców z Ukrainy w 2022 roku, czarno na białym zapisano, że praca poza granicami kraju nie oznacza przerwania legalnego pobytu w Polsce. Branża liczy na to, że i tym razem rząd zadziała szybko i wyda odpowiednie wytyczne dla urzędników.
