Przewoźnicy dostaną zwrot części myta za drogi w Niemczech - zapadł ważny wyrok
Sąd Administracyjny w Kolonii ogłosił wczoraj wyrok w sprawie nieprawidłowo naliczanego myta w latach 2016-2020. Wyrok jest bardzo korzystny dla polskich przewoźników, którzy 4 lata temu założyli sprawę przeciwko Republice Federalnej Niemiec. Firmy dostaną prawie 6% zwrotu myta oraz odsetki.
Sprawa ciągnęła się od 2020 roku, kiedy to polscy przewoźnicy zwrócili się o pomoc do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie źle naliczanej wysokości myta za drogi w Niemczech. W tym samym roku TSUE przychylił się do opinii firm transportowych, uznając, że opłaty drogowe nie powinny uwzględniać kosztów związanych z działalnością policji drogowej. Po decyzji TSUE tysiące firm zdecydowało się rozpocząć walkę o odszkodowania za nadpłacone myto.
Wczoraj sprawa ujrzała swój finał, bowiem Sąd Administracyjny w Kolonii podzielił opinię TSUE, zasądzając nawet wyższe odszkodowania niż oczekiwała branża transportowa. Władze Niemiec będą musiały zwrócić 5,86% opłat drogowych uiszczonych w latach 2016-2018, oraz 4,44% za okres od września 2019 r. do grudnia 2020 r. Dodatkowo, sąd ustalił odsetki w wysokości 8,62%, które będą naliczane od daty uiszczenia myta.
Wstępnie szacuje się, że polskie firmy transportowe otrzymają odszkodowania o łącznej wysokości kilku miliardów euro.
