Ciężarówki na gaz znowu na topie
W Europie Zachodniej i Skandynawii coraz wyraźniej widać wzrost popytu na pojazdy napędzane gazem, zwłaszcza LNG. Potwierdzają to dane dotyczące światowej produkcji LNG za ubiegły rok.
W 2024 roku światowa produkcja biogazu wzrosła o 21% w porównaniu do poprzedniego roku. Patrząc z kolei na sprzedaż aut ciężarowych napędzanych LNG, to widzimy wyraźny wzrost zainteresowania tym rozwiązaniem. Z danych udostępnionych przez markę Volvo Trucks wynika, że modele zasilane LNG (na przykład FH LNG oraz FM LNG), zaliczyły w 2024 r. wzrost sprzedaży o 25% względem roku 2023. Największe wzrosty odnotowano w Szwecji, Norwegii, Holandii, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.
Porównując te dane do sprzedaży diesli o dmc powyżej 16 ton (wszystkich marek, nie tylko Volvo) widzimy znaczącą różnicę - ta spadła bowiem o 8% rok do roku.
Co sprawia, że popyt na ciężarówki LNG rośnie? Ważnym czynnikiem są oczywiście unijne wymagania klimatyczne. Pojazdy z napędem na biogaz spełniają coraz bardziej rygorystyczne normy w zakresie niskoemisyjności. W porównaniu z dieslami, ciężarówki na LNG emitują do powietrza mniej dwutlenku węgla, tlenków siarki i tlenków azotu. W większości silników napędzanych LNG nie ma też potrzeby stosowania AdBlue, ponieważ podczas spalania gaz ziemny nie wytwarza szkodliwych związków chemicznych.
Pomimo niewątpliwych zalet LNG, Unia Europejska wciąż stawia na rozwój elektrycznych pojazdów ciężarowych. Programy dotacji do ciężkich elektryków działają obecnie w wielu krajach, lada moment wystartują też w Polsce. Jednocześnie w temacie dofinansowań do ciężarówek na LNG nic się w ostatnich latach nie dzieje.
