czwartek, 29 październik, 2026

A7 przy granicy z Danią idzie do remontu: szykujcie się na spore zatory

Zaktualizowano: 28-10-2026

Jeśli Wasze zestawy mają w najbliższym czasie wracać z Danii na południe, koniecznie zerknijcie na trasówki. Na kierowców jadących w stronę Hamburga czekają poważne utrudnienia. Niemiecki zarządca dróg, Autobahn GmbH, wchodzi na odcinek A7 tuż za granicą. Efekt? Całkowite zamknięcie jezdni na ponad trzypunktowym odcinku i spore zamieszanie w ruchu.

Prawie dwa tygodnie bez przejazdu na Hamburg

Prace ruszą 2 listopada i potrwają do 13 listopada. Roboty obejmą ponad 3-kilometrowy fragment trasy między węzłami Flensburg/Harrislee a Flensburg. Drogowcy nie zamierzają bawić się w półśrodki – zrywają starą nawierzchnię aż na 12 centymetrów w głąb, żeby położyć całkowicie nowy asfalt. Przy takiej skali prac nie ma możliwości, by puścić ruch choćby jednym pasem.

Ważna wiadomość dla spedycji: odcięta zostaje wyłącznie jezdnia w kierunku południowym. Wyjazd z Niemiec do Danii ma odbywać się bez żadnych przeszkód.

Oficjalny objazd doliczy 12 km do trasy

Dla transportu idącego na Hamburg wyznaczono objazd. Z A7 trzeba będzie zjechać na drogę B199 w kierunku Friedenshügel, a stamtąd drogą B200 wrócić na autostradę. Taki manewr wydłuży trasę o około 12 kilometrów. Niby niewiele, ale przy wąskich gardłach na drogach krajowych czas przejazdu skoczy znacząco. Alternatywnie kierowcy mogą przekroczyć granicę w Kupfermühle i od razu wbić się na B200.

Liczby mówią same za siebie – z tego odcinka A7 korzysta codziennie około 9 tysięcy pojazdów jadących od strony Duńczyków. Gdy cała ta masa ciężarówek i aut osobowych wleje się na lokalne landówki, korki są po prostu nieuniknione.

Co to oznacza dla przewoźników i spedytorów?

Planując kółka i czas pracy szoferów w pierwszej połowie listopada, musicie dorzucić solidną zaliczkę czasową na pokonanie rejonu Flensburga. Zwiększone natężenie ruchu na B199 i B200 z pewnością odbije się na płynności przejazdów. Dobrze uprzedzić chłopaków w trasie z wyprzedzeniem, żeby nie byli zaskoczeni zaraz po przekroczeniu granicy.

Udostępnij

Może Cię zainteresować

9 maj 2022 r.

Wynajem ciężarówek. Ile kosztuje, dla kogo jest i czy się opłaca?

Zakup pojazdu ciężarowego to ogromny wydatek, nawet dla dużych przedsiębiorstw transportowych. Same, nowe ciągniki siodłowe kosztują najczęściej powyżej kilkuset tysięcy złotych (w zależności od zastosowania, marki i możliwości). Jeżeli dodamy do tego zabudowę, to cena jeszcze wzrasta. Niektóre firmy transportowe korzystają z finansowania zakupu leasingiem, a jeszcze innego rodzaju alternatywą w tym przypadku jest wynajem tirów i ciężarówek. Kto powinien korzystać z takiej usługi? Jakie są jej zalety?

Najnowsze artykuły