poniedziałek, 27 września, 2021
Strona główna E100

Udostępnij artykuł

3 sierpnia 2021 r.

Sekretarz Linava: „Myślę, że najważniejszą rzeczą w tym roku jest podniesienie się po globalnej pandemii Covid-19”

Z powodu pandemii i kilku lockdownów, wiele firm stanęło w obliczu trudności. Przewoźnicy towarowi nie są wyjątkiem. Sekretarz generalny Związku Przewoźników Linava Zenonas Buivydas opowiedział nam, jak radzą sobie w tych trudnych warunkach litewscy przewoźnicy drogowi.

- Zacznijmy od podsumowania roku 2020 z punktu widzenia litewskiej branży transportowej. Jaki był ostatni rok dla przewoźników?
– Przede wszystkim dziękuję za zainteresowanie litewskimi przewoźnikami. Litewskie narodowe stowarzyszenie przewoźników Linava zrzesza obecnie blisko 800 firm. Jesteśmy członkami Międzynarodowego Związku Transportu Drogowego IRU.
Wraz z odzyskaniem przez Litwę niepodległości w 1991 roku, 4 października powstało zrzeszenie Linava. Dlatego pod koniec 2021 roku będziemy obchodzić 30-lecie organizacji (uśmiech).
Dla litewskich przewoźników zawsze byliśmy i pozostajemy niezawodnym partnerem, ponieważ stowarzyszenie reprezentuje swoich członków na poziomie międzynarodowym i krajowym.
Mimo globalnej pandemii i jeszcze jednego wyzwania – Pakietu Mobilności, cieszymy się pozycją jednego z liderów branży transportowej w Europie. I proszę mi wierzyć, utrzymać tę pozycję nie jest łatwiej niż ją osiągnąć. Dzięki temu nasi przewoźnicy mogą wnieść znaczący wkład w rozwój gospodarki i dobrobyt Litwy. Według danych Państwowej Inspekcji Skarbowej w 2020 roku sektor transportu i magazynowania odpowiadał za 13% PKB, a do budżetu państwa wpłynęło prawie 700 mln euro podatków. Nawiasem mówiąc, według tego wskaźnika branża zajmuje trzecie miejsce w rankingu pod względem płaconych podatków.
Warto zauważyć, że od 2014 r. rośnie ilość wpływów podatkowych od sektora transportowego. Te liczby dowodzą, że branża transportowa jest w stanie manewrować nawet w trudnych warunkach.

– W jakich kierunkach jeżdżą obecnie litewscy przewoźnicy?
– Litewscy przewoźnicy jeżdżą niemal po całej Europie, Rosji i Azji Środkowej. Oczywiście, po nałożeniu embarga w 2014 r. przewoźnicy towarów napotkali problemy i musieli przestawi się przede wszystkim na zachód. Na szczęście udało im się to zrobić, dzięki swojej niezawodności i ofercie najlepszej pracy pod względem ceny i jakości.
Niestety, może się to zmienić za sprawą Pakietu Mobilności, który fundamentalnie zaprzecza podstawom Unii Europejskiej i pogarsza warunki pracy litewskich przewoźników.

– Ze względu na ograniczenia na granicach coraz trudniej jest realizować przewozy. Co może Pan poradzić przewoźnikom w celu zminimalizowania przestojów?
– Zrzeszenie zawsze ściśle współpracuje ze wszystkimi instytucjami rządowymi i wspólnie staramy się rozwiązywać te problemy. W 2021 r. nasza przepustowość przez przejście Miedniki / Kamiennyj Łog zmniejszyła się o 50%. Dlatego teraz uzgadniamy z instytucjami państwowymi możliwość otwarcia przejścia Twierećus przynajmniej dla próżnych pojazdów wracających z Białorusi i Rosji. Chociaż rozumiemy, że te decyzje zależą nie tylko od Litwy, ale także od krajów sąsiednich.

– Jakie główne problemy widzi Pan teraz przed litewskimi przewoźnikami?
– Można wyróżnić dwa główne problemy – wymogi Pakietu Mobilności oraz współczynnik MMA 1,65. Jeśli Pakiet Mobilności, zostanie w pełni wdrożony, będzie miał bardzo negatywny wpływ na wiele firm transportowych w regionie. To absolutnie protekcjonistyczna polityka Zachodu, która nie pozwoli przewoźnikom z naszego regionu konkurować na równych warunkach z innymi uczestnikami rynku. Co więcej, jest to sprzeczne z zielonym ładem, który jest szczególnie istotny dla społeczeństwa. Pakiet mobilności jest sprzeczny z całą wizją i fundamentami Unii Europejskiej: wolnym rynkiem i swobodnym przemieszczaniem się.
Oczywiście, dużym wyzwaniem jest rosnący współczynnik MMA. W 2020 roku został on zwiększony do 1,65. To poważny cios dla sektora transportowego. Przy takich zmianach coraz trudniej jest firmom konkurować z przewoźnikami z krajów sąsiednich. Nigdzie w Europie nie ma takiego czynnika, tu jesteśmy wyjątkowi i szkodzi to naszym przedsiębiorcom.

– Deficyt zawodowych kierowców stanowi dotkliwy problem w wielu europejskich krajach. Jak litewscy przewoźnicy rozwiązują ten problem i jak LINAVA im w tym pomaga?
– Tak, rzeczywiście, wielu europejskich przewoźników boryka się z tym problemem. Dobrze jest tworzyć miejsca pracy dla rodaków, ale zapraszamy też kierowców z krajów trzecich, którzy chcą pracować. Jesteśmy obecnie pod presją niekorzystnych limitów zatrudnienia dla cudzoziemców z krajów trzecich, ale spodziewamy się pozytywnych zmian, które pozwolą nam zaspokoić wszystkie potrzeby rynku.
W osiągnięciu tego właśnie pomaga Linava. Stowarzyszenie również na bieżąco komunikuje się ze swoimi członkami, przekazuje im informacje o zmianach na rynku pracy oraz pomaga rozwiązywać bieżące problemy. Nieustannie podkreślamy, że stawiamy naszym członkom najwyższe standardy etyczne. Omawiamy z pracodawcami warunki pracy, jak możemy je poprawić, aby uniknąć braków kadrowych.

– Przez rok Litwa straciła ponad 115 firm transportowych. Z czym to jest związane?
– Przede wszystkim – z Pakietem Mobilności. Oczywiście, są i inne przyczyny – rząd nie zawsze wsłuchuje się w nasze problemy, podnosi podatki na pracę, nie kontroluje samochodów z krajów trzecich w naszym kraju, nie może dogadać się w sprawie parytetowych zezwoleń na Wschód. Istnieje również tendencja związków zawodowych do rozpowszechniania fałszywych informacji. Wszystko to pogarsza sytuację i zmusza przewoźników towarowych do poszukiwania pracy tam, gdzie warunki pracy są znacznie korzystniejsze, np. w Niemczech.

– Czy w 2021 roku zmienią się kierunki pracy litewskich przewoźników? I co na to wskazuje?
– Moim zdaniem czynniki geopolityczne dokonały znaczącej korekty. Przede wszystkim Brexit uderzył w naszych przewoźników. Widzimy, że Brytyjczykom bardzo trudno było opuścić kraj, więc nałożono różne restrykcje dotyczące bezpieczeństwa pojazdów. Przewoźnicy zawsze jako pierwsi borykają się z wielkimi trudnościami spowodowanymi globalnymi, lokalnymi finansowymi i politycznymi kryzysami. Czynniki te zmuszają firmy transportowe do poszukiwania optymalnych rozwiązań, aby nie nie stracić swojej pozycji zarówno na Zachodzie, jak i Wschodzie. Jakie kierunki pracy będą obsługiwane w 2021 roku? Myślę, że najważniejszą rzeczą w tym roku jest podniesienie się po globalnej pandemii Covid-19, a potem - czas pokaże.

– Na ile aktywnie litewskie firmy transportowe oswajają Jedwabny Szlak?
– Litewscy przewoźnicy zawsze szukają nowych kierunków. Często żartuję: „Nie szukamy łatwych dróg“ (uśmiech). Jedwabny Szlak to rzeczywiście bardzo ciekawy projekt z dużymi perspektywami. Jestem przekonany, że gdy tylko z Chin będzie więcej zezwoleń i jasnych zasad, litewscy przewoźnicy będą z powodzeniem konkurować zarówno z przewoźnikami z Azji Środkowej, jak i z Rosji.

– Jak Pan myśli czego mogą spodziewać się przewoźnicy w 2021 roku?
– Wspólnie z naszymi partnerami w regionie mamy nadzieję, że Pakiet Mobilności zostanie zrewidowany i nasze argumenty wzięte pod uwagę. Na początku tego roku Komisja Europejska zgodziła się z naszym argumentem, że puste ciężarówki, które muszą wracać do kraju rejestracji co 8 tygodni, zwiększą zanieczyszczenie środowiska. A to jest sprzeczne z normami środowiskowymi propagowanymi przez Unię Europejską.
Oczekujemy również na konstruktywny dialog w przypadku zmiany prawa krajowego. Naszym celem jest zniesienie współczynnika MMA oraz zapobiegnięcie ograniczeniom wypłaty wynagrodzenia w gotówce, a także zaostrzenie kontroli zagranicznych ciężarówek w naszym kraju. Ponadto w najbliższych latach mamy nadzieję uczestniczyć w procesach cyfryzacji w sektorze transportu oraz w projektach na rzecz ochrony środowiska.

– Co poradziłby Pan przewoźnikom w obecnych warunkach pracy?
– We wszystkich krajach przewoźnicy stykają się z wieloma problemami. Wszystkie firmy stają przed większymi lub mniejszymi wyzwaniami. Jeśli chcemy ulepszyć międzynarodową branżę transportową, musimy się zjednoczyć. Dlatego w tym roku Stowarzyszenie Linava przyjęło nowy kodeks etyczny, który będzie sprzyjał bardziej konstruktywnej komunikacji między społecznością przewoźników. Tylko razem możemy osiągnąć wspólne cele. Bo na polu bitwy sam jeden nie jesteś wojownikiem.

Udostępnij

Inne artykuły

Popularne artykuły