Scania już szykuje się na Euro 7
W Brukseli klamka zapadła. Znamy konkretne daty wejścia w życie normy Euro 7 dla transportu ciężkiego. Nowe przepisy zaczną obowiązywać 29 maja 2028 roku dla całkowicie nowych konstrukcji oraz rok później, 29 maja 2029 roku, dla modeli, które są już teraz w sprzedaży. Choć do tych terminów zostało jeszcze sporo czasu, niektórzy producenci postanowili wyjść przed szereg.
Odbierz Euro 6, zaklep Euro 7
Ciekawy ruch wykonała Scania w Szwajcarii. Dealerzy ruszyli tam z programem „przedsprzedaży”, który ma pomóc przewoźnikom płynnie przejść przez nadchodzącą zmianę technologiczną. Zasada jest prosta: firma bierze teraz nową ciężarówkę spełniającą obecną normę Euro 6, ale jednocześnie podpisuje list intencyjny na nowszy model.
Gdy tylko Scania z silnikiem Euro 7 zjedzie z linii montażowej, klient będzie mógł oddać „szóstkę” i odebrać nowszy wóz w trybie priorytetowym. Co ważne, taka wymiana może nastąpić jeszcze w trakcie trwania umowy leasingowej (dostępne opcje to 3, 4 lub 5 lat). Przewoźnik nie jest jednak uwiązany – jeśli uzna, że woli zostać przy obecnym aucie, ma prawo zrezygnować z przesiadki na nowszą technologię.
Dlaczego im się spieszy?
Wielu z nas kojarzy nowe normy emisji spalin głównie z wyższymi kosztami serwisu i skomplikowanym osprzętem. Dlaczego więc szwajcarscy przewoźnicy tak chętnie ustawiają się w kolejce? Odpowiedź kryje się w portfelu, a konkretnie w opłatach drogowych.
Szwajcaria słynie z jednych z najwyższych stawek myta w Europie. Przejechanie jednego kilometra kosztuje tam w przeliczeniu około 4 złote. Firmy transportowe liczą na to, że posiadanie silnika Euro 7 pozwoli im uniknąć kolejnych podwyżek lub załapać się na ulgi w opłatach. Przy takich kosztach eksploatacji każda oszczędność na autostradzie jest na wagę złota.
Pierwsze sztuki już pracują
Program to nie tylko teoria. Firma Zingg Transporte odebrała właśnie dziesięć sztuk modelu Scania 460R Super. Wszystkie wyjechały z salonu z gwarancją pierwszeństwa wymiany na wersję Euro 7. Akcja obejmuje szeroką gamę pojazdów – od ciągników siodłowych po podwozia pod kontenery BDF, z silnikami o mocy od 430 aż do 770 KM.
