Mocowanie ładunków i wybór odpowiedniego rodzaju pasów do zabezpieczenia ładunków to raczej drugorzędna kwestia, której przewoźnicy oraz kierowcy często nie poświęcają zbyt dużej ilości czasu. Jednak okazuje się, że mandat „za pasy” zdarza się nawet doświadczonym przewoźnikom, mimo iż na pierwszy rzut oka ich „kolor” oraz liczba się zgadza.

 

Na terenie całej Unii Europejskiej w zakresie mocowania ładunków w samochodach ciężarowych odpowiada norma europejska PN-EN 1295-2. W jej zapisie możemy przeczytać, że osoba zajmująca się załadunkiem jest zobowiązana do bezpiecznego zamocowania ładunku za pomocą elastycznych elementów takich jak pasy, łańcuchy oraz liny, a także używania specjalistycznych materiałów, które mają przyczynić się do zwiększenia statyczności- mat zwiększających tarcie, klinów oraz narożników. Wspomniana norma zawiera też w sobie specjalne wzory umożliwiające wyliczenia jaka liczba pasów będzie niezbędna do prawidłowego zabezpieczenia danego towaru.

Sam kolor pasów i ich ilość nie jest gwarancją ich wytrzymałości i nie może dawać nam pewności do co uniknięcia mandatów w razie kontroli. Podczas weryfikacji organy kontrolne zwracają również uwagę na ich stan, wytrzymałość, a także to w jaki sposób zostały zamocowane. Standardem jest też branie pasów pomarańczowych za te o najwyżej wytrzymałości ale nie zawsze tak jest. Nie ma w tym zakresie jedoznacznie określonej metodologii stosowanej przez producentów dlatego zamiast na kolor pasu mocującego powinniśmy zwrócić uwagę na etykietę, która zazwyczaj jest w wszyta w jego końcówkę.

Etykieta w kolorze niebieskim to znak, że pas jest poliestru (PES). Ten najpopularniejszy rodzaj uniwersalnych pasów zachowuje swoje właściwości w temperaturze od -40 do +100 stopni Celsjusza i jest odporny na działanie kwasów mineralnych,

Etykieta w kolorze brązowym oznacza, że pas wykonano z polipropylenu, a jego parametry zachowują swoje właściwości w temperaturze od -40 do +80 stopni Celsjusza. Materiał z jakiego są wykonane nie nadaje się do wykorzystywania jeśli pasy będą narażone na ługi lub kwasy.

Etykieta w kolorze zielonym informuje, że pas został wykonany z poliamidu (PA) i dobrze znosi ten sam zakres temperatur pas niebieski, ale równocześnie ma właściwości uodporniające go na działanie alkaliów. Nie są jednak odporne na działanie kwasów mineralnych.

Na etykiecie objaśniającej właściwości pasa znajdziecie parametry takie jak LC, SHF oraz STF. Poniżej wyjaśniamy w jaki sposób je interpretować.

LC określa jakie jest maksymalne dopuszczenie obciążenia pasa, które nie narazi go na zerwanie. Parametr ten wyrażony jest w daN, czyli w dekaniutonie. Przelicznik ten nie powinien jednak nastręczać za dużo problemu, ponieważ 1 daN = 1kg, więc przykładowo pas o właściwościach 3000 daN przekłada się na 3 tony. Należy również pamiętać, że przy standardowym opasaniu ładunku pasem ściągającym, czyli po prosu przerzuceniu pasa górą nad paletą i przymocowaniu pasa po jej przeciwnych stronach wytrzymałość pasa w prostym układzie jest liczona podwójnie. Tak więc pas o 3000 daN daje wytrzymałość 6000 daN. Taki pas wytrzyma więc siłę oddziaływania ciężaru 6 ton.

SHF to dopuszczalna siła napinania, która nie naraża go na zerwanie. Większość napinaczy dostępnych na rynku posiada parametr SHF równy 50 daN, czyli jest w stanie znieść nacisk 50 kg. Zdecydowanie nie jest więc dobrym pomysłem przedłużanie rączki napinacza np. kluczem do kół. Takim sposobem możemy zdeformować napinacz i jednocześnie go uszkodzić.

STF określa siłę z jaką ładunek będzie dociśnięty do podłogi naszego pojazdu przy opasaniu i ręcznym napięciu pasa. Jest wypadkową ilość oraz gęstości ząbków przy zapadce napinacza oraz średnicy jego wałka i długości rączki. Im parametr jest wyższy tym mocniej pas może zostać napięty. STF na poziomie 1000 daN po opasaniu ładunku od góry dociśnie nasz ładunek do podłogi ładowni z siłą nacisku 1 tony. Powinniśmy zwrócić uwagę czy kupowane przez nas pasy posiadają STF na poziomie przynajmniej 550 daN. Część krajów np. Niemcy nie dopuszcza do stosowania pasów o tym parametrze niższym niż 500 daN.

Dodatkowo na etykiecie znajdziecie informacje jaka jest dopuszczalna możliwość wydłużenia pasa. Parametr ten wyrażony w procentach zgodnie ze wspomnianą wcześniej normą nie może wynosić więcej niż 7%. Mając na uwadze bezpieczeństwo przedłużanie pasa powinno być jak najmniejsze (4-5%).
Cześć z etykiet zawiera również informacje jak długi jest pas. W przypadku pasów dwuczęściowych każdy z nich posiada własną etykietę więc należy je zsumować.
Niezwykle istotnym elementem etykiety jest napis „EN 12195-2” świadczący o zgodności pasa z normą europejską.

Odpowiednio dobrane pasy nie mogą jednak dać nam pewności, że uchronią nas przed otrzymaniem mandatu. Mandat karny możemy otrzymać w przypadku kiedy pas ma nieczytelną etykietę (powinniśmy zwracać uwagę czy z czasem litery nie starły się i na pewno da się ją odczytać), pas jest skręcony (i tym samym siły rozłożyły się nierówno), pas z napinaczem umieszczono na krawędzi ładunku (może to grozić jego odkształceniem), pas jest mokry (i tym samym słabszy), "napuchnięty" (co zazwyczaj jest wynikiem mikrouszkodzeń włókien i tym samym utratą właściwości) lub jest też przetarty, naddarty lub nacięty.

Podsumowując, pamiętajmy, aby nie sugerować się tylko kolorem pasów mocujących ale przede wszystkim informacjami zawartymi na ich etykietach. Odpowiednie parametry zagwarantuje nam czytelna etykieta z wpisaną normą EN 12195-2. Zwracajmy uwagę na to w jaki sposób pasy są przechowywane na przykład podczas jazdy „na pusto”, czy nie są narażone na uszkodzenie lub zmoczenie.